Bajki

Opowiadania z ptasiego lasu dla dzieci.

I

Pewnego dnia Pan Kosik wybrał się na łąkę. Był ciepły, słoneczny ranek, choć w nocy padał deszczyk. Ziemia była wilgotna, pełna małych robaków, a Pan Kosik był bardzo głodny. Skakał po łące szukając przysmaków, gdy nagle zobaczył dziwne zwierzę. Miało 4 nogi, długi ogon i dziwny kolor – rudy.

– Co to za dziwoląg? -pomyślał Pan Kosik z dumą prezentując swój czarny kubraczek.

– Kim jesteś? – zapytał Pan Kosik.

– Jestem Lisem – odparł z dumą właściciel rudego ogona – Poluję na mojej łące.

– O, co to, to nie! – oburzył się Pan Kosik – ja byłem pierwszy na tej łące!

– Nieprawda, ja jestem tu od zawsze! – krzyczał Lis.

– Nie, nie, nie! – zaśpiewał Pan Kosik.

– Spokój, spokój – nagle odezwał się głos z góry.

Na szczycie świerka, który rósł na skraju łąki, siedziała Sowa Mądrala Uszatka.

– Każde zwierzę ma prawo do tej łąki – powiedziała Sowa. – Łąka jest dla nas wszystkich, ale – tu Sowa zawiesiła głos – musimy ją szanować, żeby zawsze rosła na niej trawa, otaczały ja drzewa i było miło i przyjemnie przebywać na niej.

– To co możemy zrobić, żeby nasza łąka była zawsze tak piękna jak dzisiaj? – zapytał Pan Kosik.

– Musimy powiedzieć o tym wszystkim zwierzętom – powiedziała Sowa.

– Ja będę latać po całym lesie śpiewając o tym! – krzyczał Pan Kosik.

– A ja będę biegł przez las i powiem wszystkim o tym! – obiecał Lis.

– Ja udam się do Puchacza, ptasiego władcy naszego lasu i dowiem się od niego co jeszcze możemy zrobić – zahuczała Sowa Mądrala.

I tak Pan Kosik latał po lesie śpiewając o łące. Usłyszały go sikorki, kowaliki, rudziki, drozdy i inne ptaki. Lis biegł przez las i spotkał borsuka, jelenia, niedźwiedzia i  inne zwierzęta – wszystkie dowiedziały się od niego o tym, że łąka jest bardzo ważna.

A Sowa udała się do Puchacza, który powiedział:

– Żeby łąka była piękna, nie możemy tam rzucać śmieci, musimy sadzić nowe rośliny, krzaki i kwiaty, musimy doglądać łąki – gdy będzie sucha, musimy ją podlewać. Kiedy będzie mróz, musimy okryć wszystkie rośliny puchowym śniegiem.

Wszystkie zwierzęta i ptaki troszczyły się o łąkę. Nie rzucały tam śmieci i sadziły nowe roślinki. Ptaki przylatywały i śpiewały siedząc na drzewach wokół łąki. Małe liski bawiły się wśród traw, jaszczurki wygrzewały się na kamieniach. Wszyscy czuli się wspaniale. Był początek lata, było ciepło i przyjemnie.

Jednak pewnego dnia wszystko się zmieniło. Na łąkę przyjechały 2 autobusy pełne dzieci. Wszystkie zwierzęta pochowały się, patrząc, co się stanie. Małe sarenki i dziki drżały ze strachu. Dzieci biegały, rzucały butelki po całej łące, deptały małe, piękne kwiaty. Krzyczały i biły się patykami, zrywały młode listki i niszczyły łąkę. Potem odjechały. Zwierzęta wyszły z ukrycia i popatrzyły na swoją łąkę. Wszędzie były worki z kanapek, butelki, chustki i inne śmieci. Wyrwane kwiaty i trawy usychały w słońcu.

– Oj, co za nieszczęście! – zawołał Pan Kosik.

– Moje rumianki całe zdeptane! – zapłakała Sarna.

– A mój domek z liści cały przykryty śmieciami – westchnął Jeż.

– Moi drodzy – powiedziała Sowa Mądrala. – Nie martwcie się. Musimy udać się do szkoły i tam wszystko opowiedzieć dzieciom o tym, jak ważna jest łąka i las.

I tak zwierzęta wybrały się do szkoły. Zapukały do Sali i na lekcji opowiedziały dzieciom o wszystkich ważnych sprawach.

– Nie wolno śmiecić w lesie i na łące – powiedział Lis. – Worki i butelki nie znikną szybko i będą szpecić nasz las na wiele lat.

– Nie można niszczyć roślin w lesie i na łące – zaśpiewał Pan Kosik. – Drzewa rosną bardzo długo i powoli a inne rośliny mogą całkiem wyginąć, jeśli je zdeptamy.

– Jeśli chcecie zobaczyć zwierzęta i posłuchać ptaków musicie zachować w lesie ciszę – dodał Wilk.

– Bardzo nam przykro, że źle się zachowaliśmy w lesie i na łące – powiedziała Pani Wychowawczyni.

– Dzieci, to już się nigdy nie powtórzy, prawda? – zapytała Pani.

– Tak!!! – zawołały dzieci i wszyscy, i dzieci i zwierzęta, byli bardzo szczęśliwi.

Od tego dnia łąka i las były już zawsze bezpieczne, piękne i czyste. Zwierzęta i ptaki żyły radośnie w swoim lesie a dzieci odwiedzały je często, pamiętając, że las i jego mieszkańcy to nasi przyjaciele.